• Wpisów:29
  • Średnio co: 42 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:11
  • Licznik odwiedzin:2 658 / 1269 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej!
Zajrzę tu i napiszę więcej, jak ogarnę jedną sprawę. Na razie nie mam głowy, ale trzymam się swoich treningów i diety. Dzisiaj trening może być, bilans tak sobie. Ogarnę się.
Chudego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć.
Dzisiaj super bilans. Na śniadanie owsianka z miodem na mleku 0.0%, herbata na odchudzanie, na obiad trzy łyżeczki białego ryżu z dwoma łyżeczkami sosu pomidorowego i sałatka(reszty udało mi się pozbyć), kolacja - płatki muesli na mleku 0.0%, herbata odchudzająca. Ćwiczenia na siłowni tak sobie, może dlatego, że jestem przed okresem.
Napiszę w poniedziałek. Jestem strasznie zmęczona.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Cześć!
Kolejny dzień, kiedy opadam z sił. Nie mam motywacji do niczego. Ledwo teraz piszę. Ale piszę, bo muszę się do czegoś pochwalić..
Mimo że trening nie szedł mi tak, jakbym chciała(chociaż w sumie może być), bilansik dzisiejszy - super! Tylko na śniadanie owsianka z miodem i kolacja muesli na mleku, a także dwie herbaty odchudzające. Obiadek pominęłam. Dobrze, że mojej Mamy akurat nie było w domu.
A z moim M* muszę pogadać w piątek. To będzie ważna dla mnie rozmowa. Pytanie tylko czy odważę się ją zacząć? Trzymajcie kciuki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hey!
Jestem przeziębiona, nos mnie boli, gardło i podgorączkowy, na dodatek po południu momentalnie siły mnie opuściły, ale dobre jest to, że na siłowni trening nie poszedł źle. Ćwiczonka - rozgrzewka na bieżni, ćwiczenia na plecki i brzuch, a także areoby na bieżni. Bilansik już nieco lepszy, zmniejszyłam ilość jedzenia na kolację.
Będę miała siłę, to napiszę więcej w środę. Trzymajcie się chudo!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej!
Jutro czekają mnie trzy ostatnie egzaminy i wakacje. Obawiam się z jednego przedmiotu - kompletnie tego nie kapuję, ale nie myślę o nim na razie.
Dzisiejszy trening był całkiem, całkiem.
Dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni, ćwiczenia na klatkę, nogi, pupę i brzuch, a także 30 minut areobów na bieżni.
Bilans(tutaj jak zwykle zawaliłam nieco):
Śniadanie - owsianka z miodem na mleku 0.0%, herbata czerwona z l-karnityną, tabletka odchudzająca.
Obiad - zupa żurek, jedna ciemna bułka z ziarnami, trzy truskawki, tabletka odchudzająca.
Kolacja - płatki muesli na mleku 0.0%, herbata czerwona z l-karnityną, kawa rozpuszczalna bez cukru z l-karnityną.
Miałam ograniczyć żarcie, ja pierdolę. Jestem taka beznadziejna, że aż mi jest siebie żal. Zawsze sobie obiecuję, że to zmienię, ale jestem chyba za słaba. Przynajmniej mam mocniejszą motywację, ponieważ 11 października tego roku, moja najlepsza siostra cioteczna bierze ślub cywilny i wesele. Kieckę mam już kupioną, wystarczy jeszcze odrobinę schudnąć i będzie idealnie pasować.
Dam radę?
  • awatar yepok: cos tym, własnie idealnie! jest super, chudniesz, zobaczysz, zobaczysz efekty zaraz kochana
  • awatar KRZYK SZEPTEM.: Jasne, że dasz rade schudnąć! Nie jedz tyle. Nie potrzebujesz tyle jeść. Jedz mniej, a zobaczysz, że w tej sukience będziesz wyglądać idealnie! ;)
  • awatar Lilly..: Zmień myślenie a na pewno dasz, ładnie ćwiczysz. Trzymaj się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hey!
Dzisiaj szybciutko, bo nauka czeka(a dokładniej robienie ściąg na egzaminy ).
Trening na siłowni - może być, ale mogło być lepiej.
Dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni, ćwiczenia na biceps, triceps, brzuch i 30 minut areobów na bieżni.
Bilans:
Śniadanie - owsianka z miodem na mleku 0.0%, herbata czerwona z l-karnityną, tabletka odchudzająca.
Obiad - ryż biały, kilka kawałków piersi z kurczaka, surówka, tabletka odchudzająca.
Kolacja - płatki muesli na mleku 0.0%, herbata odchudzająca, cztery truskawki.
To by było na tyle. Do usłyszenia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No cześć.
Dzisiaj nie było wcale tak źle.
Trening na siłowni:
Dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni, ćwiczenia na plecy i brzunio, pół godziny areobów na bieżni.
Bilans:
Śniadanie - owsianka z miodem na mleku 0.0%, herbata czerwona z l-karnityną, tabletka odchudzająca.
Obiad - brązowy makaron z sosem chińskim o niższej zawartości tłuszczu, jeden banan, tabletka odchudzająca.
Kolacja - manna z błonnikiem i l-karnityną, czerwona herbata z l-karnityną.
Z każdym dniem będę minimalizować jedzenie, jak dzisiaj to zrobiłam. Niedługo dodam swoje fotki z efektami.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej.
Przez ostatnie dni miałam masakryczny nastrój, ćwiczenia nie szły mi dobrze, a i z dietą nawaliłam delikatnie. Dzisiaj już nieco lepiej, ale jeszcze nie tak, jak chciałabym. To się zmieni, wiem to. Jest we mnie tyle determinacji, że w końcu dojdę do swojej wymarzonej wagi. Skończyłam z użalaniem się nad sobą. Nie jestem dzieckiem, które w siebie nie wierzy.
Tak więc..
Trening na siłowni:
Dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni, ćwiczenia na klatkę, nogi, pupę i brzuszek, 30 minut areobów na bieżni.
Bilans:
Śniadanie - owsianka z miodem i mlekiem 0.0%, herbata czerwona z l-karnityną, tabletka odchudzająca.
Obiad - cztery łyżki ryżu białego, dwie średnie piersi z kurczaka, pieczonego w ziołach w pergaminie z mniejszą zawartością tłuszczu, surówka, tabletka odchudzająca.
Kolacja - manna z l-karnityną na mleku 0.0% z odrobiną płatków muesli, herbata czerwona z l-karnityną, dwie kawy rozpuszczalne bez cukru z l-karnityną.
W poniedziałek będzie lepiej. Mam nadzieję!
  • awatar arsmoriendi: poniedziałki sa od tego,by było lepiej :) nie martw sie, ja z wiczeniami tez zawalilam..na calej lini..
  • awatar bukatszi: ładnie :D kawa na noc?
  • awatar EDNOS babydoll: pieknie:) Nie poddajemy sie;) Dalej dzialamy;) Trzymam ckiuki;)x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Napiszę w piątek. Przepraszam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ja prdl!
Miałam ograniczyć żarcie. A tu jedno wielkie H! Nienawidzę siebie. A to wszystko przez TE cholerne DNI. Jak ja tego niecierpię. Dobrze, że mi się to już kończy. W środę już będzie po.
Trening:
Dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni, ćwiczenia na plecki i brzunio, 30 minut areobów na bieżni.
Bilans:
Śniadanie - owsianka z miodem na mleku 0.0%, herbata czerwona z l-karnityną, jedna tabletka odchudzająca.
Obiad - zupa grzybowa, jedna ciemna bułka z ziarnami, tabletka odchudzająca.
Kolacja - manna z błonnikiem i l-karnityną, jedna ciemna bułka z ziarnami, garstka truskawek, jedna nektarynka, kawa rozpuszczalna bez cukru z l-karnityną, herbata czerwona z l-karnityną.
To by było na tyle. Wrócę w środę i zdam relację. Pochwalę się, bądź zbesztam się z błotem.
Chudego!
 

 
Hej!
I znowu męczę się z TYMI dniami. Dzisiaj pierwszy dzień. Ale to nie znaczy wcale, żeby odstępywać od diety czy treningu. Co to, to nie!
Trening:
Dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni, ćwiczenia na klatkę piersiową, nogi, pośladki i brzuch, 30 minut areobów na bieżni.
Bilans:
Śniadanie - owsianka z mlekiem 0.0%, czerwona herbata, tabletka odchudzająca z l-karnityną.
Obiad - makaron durum, kilka kawałków chudego mięsa, surówka, tabletka odchudzająca z l-karnityną.
Kolacja - płatki muesli na mleku 0.0%, herbata czerwona, kawa rozpuszczalna bez cukru z l-karnityną, jedna truskawka.
Wczoraj kupiłam sobie nowe tabletki na odchudzanie z l-karnityną za 8,69zł w Rossmanie(zdjęcie jest poniżej). Dzisiaj na siłowni jeden facet, którego znam z widzenia tylko stamtąd, był zbulwersowany, że zeszczuplałam, żebym uważała, przedtem gadał coś na ten temat z właścicielką tejże siłowni i po ćwiczeniach spojrzała na mnie tak, jakoś inaczej, niż zwykle..
Ogólnie od wczoraj mam tak zrąbany humor, że po prostu, najzwyklej na świecie, nie chce mi się żyć. Czasami mi się wydaję, że nie dam sobie rady, ogarnia mnie bezsilność i ogólny bezsens, trudny do opisania. Czasami niektóre rzeczy trudno jest ująć w słowach..
  • awatar Do celu !: a ja wlaśnie jem.. bo dzięki temu żyje mi się lepiej, jestem szczęśliwsza.. dopóki nie wejdę na wagę -.- nienawidzę siebie.
  • awatar Leeanne: Świetny blog! Dodałam do znajomych i na pewno będę tu zaglądać! Powodzenia :*
  • awatar NiktNieZna: Co daje l-karnityna?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Siemka.
Dzisiaj króciutko, bo jestem zmęczona..
Bilans:
Śniadanie - owsianka z miodem na mleku 0.0%, herbata czerwona.
Obiad - kilka kawałków kurczaka z wody, 4 łyżki ryżu białego, surówka.
Kolacja - płatki muesli na mleku 0.0%, herbata czerwona, kawa rozpuszczalna bez cukru z l-karnityną.
Na dobranoc za chwilkę fundnę sobie jeszcze jedną kawę rozpuszczalną z l-karnityną, także bez cukru.
Trening na siłowni:
Dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni, ćwiczenia na biceps, triceps i brzuszek, na koniec 30 minut areobów na bieżni.
Macie jakieś sposoby na naturalny, szybki porost włosów? W miarę tani. Byłabym wdzięczna.
  • awatar bukatszi: właśnie.. kurczaka musze w koncu zjeść xD dobry bilansik ;D ale kawa na wieczór? :O co do włosów to niby siemie lniane, łyżeczke dziennie mozna, ja jem często i długo już ale nie wiem czy włosy jakos lepiej urosły, a teraz sciełam to bd miała porównanie za troche ;]
  • awatar S i L e N c E: pięknie ♥
  • awatar ParanoidLove: ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej!
Dzisiaj trening poszedł mi tak średnio, mogło być lepiej.
Ćwiczenia - dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni, plecki, brzuszek, 30 minut areobów na bieżni.
Bilansik:
Śniadanie - owsianka na mleku 0,0%, czerwona herbata.
Obiad - makaron durum, dwa małe pulpety w sosie pomidorowym, surówka.
Kolacja - 1/3 miseczki manny truskawkowej z błonnikiem i l-karnityną, herbata czerwona, garść truskawek i kawa rozpuszczalna bez cukru z l-karnityną.
Wiem, miałam zminimalizować żarcie, ale zacznę od jutra. Po prostu się zapomniałam. Jestem zła na siebie. Na dodatek, żeby tego było mało, jestem blisko TYCH DNI i czuję się jak słonina. Chciałabym, żeby TO znikło na zawsze.
  • awatar S i L e N c E: jest ładnie !! idealnie ;*
  • awatar bukatszi: ładne posiłki nie musisz zmniejszać ;)
  • awatar NiktNieZna: Wszystkie tak mamy i wtedy należy się szczególnie powstrzymać od '' posiłków zakazanych '' Wierzę w Ciebie Marto :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć!
Dzisiaj z dietą lepiej, niż ostatnio. Z treningiem też okej.
Ćwiczenia:
Dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni, ćwiczenia na klatkę piersiową, nóżki i brzuszek, pół godziny areobów na bieżni.
Bilansik:
Śniadanie - owsianka z miodem na mleku 0,0%, herbata czerwona, tabletka odchudzająca.
Obiad - ryż biały, kawałki piersi z kurczaka w pergaminie z ziołami(z mniejszą ilością tłuszczu), surówka, tabletka odchudzająca.
Kolacja - 1/3 miski manny z l-karnityną, garstka truskawek, herbata czerwona, kawa rozpuszczalna bez cukru z l-karnityną.
A od poniedziałku zmniejszam ilość żywienia. Zdecydowanie! Bo waga musi spaść w dół. Wierzę w siebie, bo mam cel.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hi!
Możecie mnie zlinczować, a nawet zabić. Nie wiem, cokolwiek..
Dzisiaj z dietą na bakier. Przegięłam. Na obiad miałam prawie to samo, z tym że z makaronem durum, który ma w sobie mniej tłuszczu niż zwyczajny, ale co z tego, jak nałożyłam sobie więcej, niż to ustawa przewiduje. Tak samo było z kolacją.. No wnerwić się na siebie można, zwłaszcza, jeśli to było z własnej, nieprzymuszonej woli. Fuck!
Z drugiej strony nie ma co się załamywać, bo przecież jutro też jest dzień i można zacząć od nowa i pędzić dalej.
Także trzymajcie się Chudo!! Buziaki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Cześć!
Dzisiaj trening poszedł mi dobrze, choć na początku troszkę byłam leniwa, ale w porę się zmotywowałam.
Ćwiczenia dzisiaj:
Rozgrzewka - 20 minut rozgrzewki na bieżni, triceps, biceps, brzuszek i 30 minut areobów na bieżni.
Bilans:
Śniadanie - owsianka z miodem na mleku 0,0%, herbata czerwona, tabletka odchudzająca.
Obiad - ryż biały, kilka pokrojonych kawałków piersi z kurczaka, trochę surówki, tabletka odchudzająca.
Kolacja - miseczka płatków muesli na mleku 0,0%, kawa bez cukru z l-karnityną, czerwona herbata.
Muszę znaleźć czas na bieganie, chociaż raz w tygodniu i na dodatkowe ćwiczenia w domu typu Mel B. Dam radę.
 

 
Hej!
Dzisiaj wpadłam na moment, jestem zmęczona i marzę tylko, żeby się położyć. A więc..
Dzisiaj trening poszedł mi jako tako, nie było źle, ale mogło być lepiej.
Dwadzieścia minut rozgrzewki na bieżni + plecki + brzuszek + 30 minut areoby na bieżni.
Bilans:
Śniadanie - owsianka z miodem na mleku 0,0%, czerwona herbata, tabletka odchudzająca.
Obiad - 3/4 miseczki zupy borowikowej, tabletka odchudzająca.
Kolacja - miseczka płatków muesli na mleku 0,0%, herbata czerwona, kawa rozpuszczalna z l-karnityną.
A Wam jak idzie?
 

 
I po urodzinkach. Na szczęście nic nie musiałam jeść, ufff.. <jupi> Wypiłam trochę likieru waniliowego na spirytusie, więcej nic. Dzisiaj rano wróciłam do domu. Ogarnęłam się w miarę. Zjadłam dzisiaj owsiankę z miodem, miseczkę kapuśniaku, dwie ciemne bułki z ziarnami, płatki muesli, dwa małe banany, dwie herbatki czerwone i kawa rozpuszczalna bez cukru z l-karnityną. Troszkę przesadziłam, ale jutro nadrobię z tym jedzeniem, w sensie, że zbastuję jutro.
A wczoraj trening na siłowni poszedł mi super.
Wykonałam ćwiczenia na klateczkę, nogi i brzuszek, oczywiście nie zapominając o rozgrzewce na początku i o areobach na koniec. Dzisiaj mam zakwasy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
No i znowu dopadło mnie zapalenie pęcherza tak, jak miesiąc temu. Męczarnia na najbliższe cztery dni gwarantowana i to jeszcze przed jutrzejszymi urodzinami. Ale myślę, że nie będzie mi to chociaż przeszkadzać w treningach. Tak myślę..
Jak Wam idzie, Motylki?
Napiszę w sobotę albo w poniedziałek. Chudego! <3
  • awatar S i L e N c E: zdrówka !! :*
  • awatar Paulina095: zapalenie pęcherze.. znam ten ból ;| zdrowiej!:)
  • awatar violator/ka: zapalenie pęcherza znam doskonale, ostatnio też mi doskwiera :/ polecam urofuragine :D pozdrawiam :) a jeśli chodzi o ćwiczenia, to poza ciągłymi spacerami z psem i wcinaniem słodyczy na akord nie robię nic, ale wagę mam ok, nawet chciałabym przytyć :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej!
Przychodzę z dobrą wiadomością, która poprawiła mi dzisiaj humor. Otóż.. Po treningu na siłowni, zważyłam się. Elektroniczna waga prawdopodobnie jest idealnie ustawiona, więc nie ma mowy o pomyłce. Pokazała ona 55,4kg! <jupi> Czyli w dwa tygodnie schudłam 2,1kg. To duży, według mnie, postęp. Nie widzę u siebie na wyglądzie różnicy, ale niektórzy mówią, że widzą, iż troszkę schudłam. Jedyne co ujrzałam, to spodnie są nieco luźniejsze. Poniżej notki, są dwa zdjęcia, które robiłam dzisiaj po przyjściu do domu.
Bilans:
Śniadanie - owsianka z miodem na mleku 0,0%, herbata czerwona, tabletka odchudzająca.
Obiad - talerz zupy kalafiorowej.
Kolacja - mała miska muesli na mleku 0,0%, herbata czerwona i tabletka odchudzająca.
Dodatkowo dwie kawy bez cukru z l-karnityną, o której zapomniałam wcześniej wspomnąć.
Ćwiczenia na siłowni:
Rozgrzewka na bieżni - 20 minut.
Ćwiczenia na biceps, triceps i brzuszek.
Areoby na bieżni - 30 minut.
W piątek mam urodziny. Wieczorem wybieram się na małą bibkę do dużo starszego eM. Mam nadzieję, że nie będę zmuszona do zjedzenia czegokolwiek, szczególnie o tak późnej godzinie. Trzymajcie kciuki, żeby udało mi się w razie co wymigać. Będę broniła się rękami i nogami. ;P Jeśli chodzi o relacje z urodzin, napiszę w sobotę albo w poniedziałek.

 

 
Dobry wieczór!
Chociaż w sumie nie wiem czy taki tam dobry..
Trening w miarę może być, dieta.. Nie licząc jednego kwadracika ptasiego mleczka, którego byłam zmuszona by zjeść, całkiem dobra. Po prostu zostałam zmuszona, a nie chciałam sprawić przykrości jednej ze starszych Pań, która także jest moją Przyjaciółką. No, ale mogło być gorzej.. To mogło być ciasto, jakiś fast food albo coś podobnego. Po prostu miałam zjeść dzisiaj jeszcze jabłko, lecz go nie zjadłam na miejsce tego kawałeczka.
Mój dzisiejszy bilans:
Śniadanie - trzy łyżeczki owsianki z miodem i szklanką mleka 0,0% i czerwona herbata.
Obiad - surówka, dwa niewielkie piersi z kurczaka, pieczonego na patelni w ziołach na pergaminie(czyli mniej tłuszczowe) i cztery łyżki białego ryżu.
Kolacja - manna odchudzająca z błonnikiem(66 kcal) na mleku 0,0%, herbata czerwona, no i niestety jeden kawałek ptasiego mleczka.
Dodatkowo pamiętam o dwóch tabletkach odchudzających dziennie.
Ćwiczenia na siłowni dzisiaj:
Rozgrzewka 20minutowa na bieżni, plecki, brzuszek i 30minutowe areoby na bieżni - rano.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej!
Dzisiaj krótko..
Chciałam wszystkie zainteresowane Motylki zaprosić na dopiero co otworzone forum, które z biegiem czasu, będzie się rozwijać. Na razie jest, takie, jakie jest, ale będzie lepiej.
perfekcyjne-motylki.pun.pl

  • awatar bukatszi: na pewno zajrzę ;] co do nalesników to polecam :D dodaj jeszcze tylko lyzeczke cynamonu ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Właśnie wróciłam do domu z małym zakupem. Tabletki wspomagające odchudzanie kosztowały 7,99 złotego. Jest ich 30, po dwie dziennie, więc starczy na 15 dni. Zobaczymy, jak to będzie działać. Wzięłam dopiero pierwszą. Udało mi się wrzucić tylko jedno zdjęcie.
Chudego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Mój dzisiejszy bilans:
Śniadanie - trzy łyżeczki owsianki z miodem na trzech szklankach mleka 0,0% i czerwona herbata,
Obiad - trzy szklanki białego ryżu, troszkę chudego mięsa, jeden pomidor(musiałam, by nie wzbudzić podejrzeń)
Kolacja - manna z l-karnityną, plus kawa rozpuszczalna bez cukru również z l-karnityną. Obrazek widnieje na zdjęciu, z tym że na kolację fundnęłam sobie o smaku waniliowym, a na jutro zostawiłam sobie truskawkę.
Trochę przegięłam z tym obiadem, ale i tak zjadłam o połowę mniej, niż dotychczas. Przez ostatnie te kilka dni, zauważyłam pewne małe zmiany. Spodnie, które niegdyś były akurat, teraz są lekko już luźne. Teraz będzie tylko lepiej.
 

 
Przyznam szczerze, że marnie mi idzie, ale kiedy zaczynałam przygodę z Aną w 2009 roku, też tak miałam, lecz z biegiem czasu wyrabiałam sobie silną wolę. Teraz też tak będzie. Wierzę w siebie z całych sił.
A teraz, żeby motywacja była mocniejsza, poniżej jest moje zdjęcie.. Tak wyglądam obecnie. Wiem, tłusty grubas ze mnie straszny, ale to się zmieni. Możecie krytykować. Nie obrażę się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Najgorsze są początki, zwłaszcza, kiedy nadchodzą znienawidzone przez kobietę TE dni. Na dodatek głowa mnie boli prawie cały dzień. Ale w środę ma być już lepiej. Z niecierpliwością czekam, aż w końcu TO się skończy. Konkretniejsze notki, jak mi idzie, napiszę wkrótce.
  • awatar S i L e N c E: ciesz się, że masz te dni ... ja nie miałam przez jakieś 3 miesiące i jak dostałam okresu przed wczoraj, to byłam mega zadowolona ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przez ostatnie kilka dni czuję się jak utuczona słonina, a to zawsze tak jest przed TYMI dniami, z którymi męczy się każda kobieta. I to jest najgorsze, bo wtedy nie idzie mi nic, nawet jakbym bardzo się starała. Z dietą nie jest najgorzej, ale będzie jeszcze lepiej.
Muszę się bardziej zmobilizować.
 

 
Pomyśl, jak to jest, kiedy jest się chudą, jak to jest czuć się dobrze we własnym chudym ciele. Inni patrzą na Ciebie z podziwem i nutką zazdrości, pytają, jak to zrobiłaś. Jesteś silna i wytrwała, nie to, co inne tłuste dziewczyny. Nie ma, że Ci się nie chce. Pamiętaj, że Ana jest Twoją najbliższą przyjaciółką.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hey!
Może na początku opowiem coś o sobie. Jestem po prostu Blantt i tak się będę podpisywała. Przygoda z Aną rozpoczęła się pod koniec października 2009 roku. Jadłam zaledwie jeden posiłek dziennie, ćwiczyłam troszkę. Niestety w połowie czerwca 2010 zostałam przyłapana na pozywaniu się jedzenia. Później było "normalnie".
Obecnie wygląda to tak..
Nadal nie czuję się ze sobą tak wspaniale. Ostatnia waga pokazywała gdzieś koło 57,5kg przy wzroście 164 cm. Wjechano mi na ambicję, chociaż robiono to wcale niechcący, mnie zapaliła się lampka, że jednak powinnam wyglądać lepiej, lecz nie dlatego, żeby pokazać się innym, ale dla siebie, by móc czuć się dobrze we własnym ciele.
Zaczynam od jutra. Mam bardzo mocne postanowienia, między innymi..
1. Bez marudzenia dać więcej od siebie na siłowni.
2. Na początek zmniejszyć jedzenie do minimum, tak by nie wzbudzać podejrzeń u domowników.
3. Zacząć biegać(pierwszy bieg zaliczyłam już wczoraj).
4. Doprowadzić swój rower do ładu i składu.
5. Postarać się rzucić palenie!!(palę niewiele, ale się zdarza)
Jeśli ktoś miałby ochotę porozmawiać czy się wyżalić, piszcie na maila.